kryzys wieku średniego

Kryzys wieku średniego. Czy to już?
I czy to aby na pewno on?

Ręka w górę, komu, słysząc słowa: „kryzys wieku średniego” nasuwa się obraz mężczyzny w średnim wieku, który kupuje czerwone, sportowe auto, porzuca żonę i zaczyna spotykać się z młodszą od byłej żony kobietą…?

Tymczasem najczęściej około czterdziestki (między trzydziestym piątym a pięćdziesiątym rokiem życia) przechodzimy tzw. przełom połowy życia. Wspomniany kryzys wieku średniego jest tylko jedną z opcji radzenia sobie z tym przełomem.

Czym zatem charakteryzuje się każdy z nich?
Kryzys wieku średniego pojawia się, gdy dana osoba nie radzi sobie z przemianami, które występują w połowie życia, z tym wszystkim, czego naturalnie wówczas doświadczamy. Badania jednak mówią, że kryzys ten nie jest wcale aż tak wszechobecny, jak nam się wydaje, bowiem doświadcza go niewielki procent społeczeństwa.

Przełom połowy życia zaś zaliczany jest do grupy kryzysów rozwojowych. Co ważne – nie każdy go doświadcza. Z badań wynika, że przechodzą go najczęściej osoby refleksyjne, z głębszą samoświadomością, częściej z wyższym wykształceniem.

Przełom połowy życia, jak każdy kryzys rozwojowy, spełnia określoną funkcję w naszym życiu. Jaką? Zmusza nas niejako do zatrzymania się, zrobienia tzw. „stop klatki” i zapytania siebie, jak chcę, by wyglądała druga połowa mojego życia? Na co chcę poświęcać czas, jak dobrze wykorzystać to, co mi dane, mieć odwagę skorzystać z pojawiających się szans?

To taki etap w życiu, który jest szansą na dokonanie pewnych zmian, wymianę tego, co ci nie pasuje, na to, o czym zawsze marzyłaś.
Przełom zmusza cię do zobaczenia, w jakim punkcie jesteś i zastanowienia się, czy to jest to miejsce, którego dla siebie chcesz? Czy to jest właśnie ta docelowa praca? Czy to jest relacja, w której się realizuję jako kobieta i żona/partnerka? Masz jeszcze wówczas czas na dokonanie zmian, na które za kilkanaście lat może okazać się za późno.

Co zatem wyzwala w człowieku przełom połowy życia? Są to m.in.:
• refleksje dotyczące skończoności życia i przemijania
• pytania i przemyślenia, związane z sensem i wartością swojego życia
• zmiany zachodzące w organizmie na skutek starzenia się
• bilans życia i poczucie braku realizacji ważnych życiowych celów, które występują łącznie z obawą, że już nie starczy na nie czasu
• niekorzystne porównania społeczne (zwykle porównujemy się z osobami w podobnym wieku – co oni już osiągnęli, co mają, a czego nam brak; gdy w naszej ocenie uznajemy, że nie osiągnęliśmy tego, co powinniśmy osiągnąć)
• zdarza się, że przełom wzbudzi jakieś ważne wydarzenie zewnętrzne, jak np. choroba nowotworowa, w wyniku której zadasz sobie pytania o sens i wartość swojego życia.

Przeżycie takiego przełomu może się okazać bardzo korzystne, gdyż jest szansą na przewartościowanie i przemyślenie, co jest dla ciebie tak naprawdę ważne. Daje możliwość nadania swojemu życiu głębszego sensu. Zwłaszcza w tym okresie życia możesz poczuć ochotę, by zacząć dzielić się swoją wiedzą oraz doświadczeniami z młodszym pokoleniem, angażować się społecznie i mieć chęć pozostawienia po sobie czegoś więcej.

Wyróżnia się trzy wymiary przechodzenia przełomu połowy życia.
Pierwszy z nich to bilans życia. Pojawiają się refleksje nad tym, czego dokonałaś w swoim życiu, jak wykorzystałaś dotychczasowy czas, czy miejsce, w którym obecnie jesteś to miejsce, którego dla siebie chcesz, na ile wartościowe jest to, czym się zajmujesz. Zastanawiasz się, na ile zrealizowałaś życiowe marzenie (wizję swego życia z okresu młodości). Możesz także zadawać sobie pytania o to, kim tak naprawdę jesteś, bo dotąd żyłaś oczekiwaniami innych i czujesz, że to ostatni moment, by zacząć życie na własnych warunkach.

Drugi wymiar to nasilenie kryzysu. Czujesz wówczas opór i lęk przed wejściem w wiek średni. Zauważasz, że twoje ciało się zmienia, już nie wygląda tak jak kiedyś. Z tego powodu czujesz dyskomfort i trudno ci te fizyczne zmiany zaakceptować. Ogarnia cię uczucie niepokoju i przygnębienia, nie czujesz się życiowo spełniona. Czujesz za to ograniczenia, by zrealizować ważne dla siebie marzenia i cele oraz lęk, że nie zdążysz tego zrobić. Unikasz konfrontacji z naturalnymi zmianami, jakie pojawiają się wraz z wiekiem, zaprzeczasz ich istnieniu lub usiłujesz je sztucznie zatrzymać.
Ponadto nasilenie kryzysu to także odpychanie od siebie myśli na temat przemijania czy kierunku, w jakim zmierza twoje życie. Takie działania rodzą poważne koszty psychiczne i mogą sprawić zablokowanie rozwoju osobowości człowieka. Jeśli bowiem bronisz się przed wszelkimi zmianami, które naturalnie zachodzą w życiu i odsuwasz od siebie refleksje dotyczące swojego życia – może dojść do tzw. skostnienia osobowości (czyli utracenia zdolności patrzenia na świat z wielu różnych punktów widzenia).

Ostatnim, trzecim wymiarem przełomu są tzw. przewartościowania. Przewartościowania charakteryzują się tym, na ile zastanawiasz się nad dużymi zmianami w swoim życiu. Przychodzą do ciebie refleksje dotyczące nowego kierunku, jaki nadać życiu, by miało ono większy i głębszy sens. Coraz częściej rozpatrujesz dokonanie osobistych zmian. Chcesz żyć dla siebie, na własnych zasadach i realizować swoje, zaniedbane dotąd, potrzeby, gdyż do tej pory niemal wszystko robiłaś dla innych, czyjeś potrzeby były najważniejsze, a swoje pomijałaś, bądź stawiałaś na końcu swojej listy.

Każdy z tych trzech wymiarów można przechodzić na dwa sposoby – adaptacyjny, który przejawia się w tym, że umiemy wykorzystać dane okoliczności z korzyścią dla siebie, umiemy czerpać z tego, co nas spotyka, wyciągać wnioski i sens nawet z trudnych sytuacji i doświadczeń, mieć poczucie, że to nas ukształtowało. Nasilenie kryzysu u takich osób występuje na niskim poziomie – objawy są bardzo słabo widoczne lub w ogóle nie występują. Natomiast w przypadku przewartościowań to one w głównej mierze decydują, czy przejdziemy przełom połowy życia wprowadzając w nim duże zmiany, czy też zmienimy po prostu sposób patrzenia na swoje życie.
Sposób nieadaptacyjny zaś – przeciwnie – oznacza, że nie umiesz wyciągnąć wniosków z trudnych sytuacji i tego, co cię w życiu spotkało, nie dostrzegasz w tym większego sensu. Zamiast tego ciągle wszystko krytykujesz, jesteś niezadowolona, sfrustrowana, próbujesz podnieść swoją wartość kosztem innych ludzi, żyjesz czyimś życiem, bo samej nie masz odwagi zawalczyć o siebie i swoją lepszą, bardziej wartościową i spełnioną przyszłość.

Nie chodzi bowiem o to, jak trudne miałaś życie, ale o to, jak je oceniasz i na ile jesteś nim usatysfakcjonowana.

Jeśli artykuł jest dla ciebie wartościowy, udostępnij go:)

*Tekst powstał w oparciu o moją wiedzę z psychologii kryzysu oraz materiały Akademii Coachingu Kryzysowego, której jestem absolwentką.